Miesiąc: Kwiecień 2015

Do wyrównania stanu rywalizacji wystarczał Monaco zaledwie jeden gol, ale nawet tego nie udało się zdobyć piłkarzom Leonardo Jardima. W meczu na stadionie Ludwika II padł bezbramkowy remis, który awansem do półfinału Ligi Mistrzów premiuje Juventus Turyn, który wygrał poprzednio 1:0, gdzie bramka padła z karnego którego nie było.
 
Mimo, iż przez 90 minut nie padł żaden gol, a obie ekipy nie stworzyły sobie zbyt wielu dogodnych okazji, to nie było to słabe spotkanie. Wprawdzie zamiast efektownych uderzeń, oba zespoły częściej rywalizowały w środkowej strefie boiska, to w ich grze można było wyczuć wysoką stawkę meczu – choć to akurat miało też swoją gorszą stronę, a mianowicie nierzadkie niedokładności, także ze strony doświadczonych graczy.
 
Swoją pierwszą szansę na gola Monaco mogło mieć już po upływie 40 sekund, gdy poślizgnął się Giorgio Chiellini, a na bramkę Buffona chciał popędzić Joao Moutinho. Chciał, bo gracz Juventusu natychmiast rzucił się i zagarnął futbolówkę ręką, za co otrzymał żółtą kartkę. Groźnie było też pod bramką gości w końcówce pierwszego kwadransa, gdy szarżował prawą flanką Bernard Silva, po drugiej stronie boiska zaś z dystansu szczęścia próbował Kondogbia.
 
Upływający czas determinował coraz odważniejszą grę ze strony Monaco, które blisko zdobycia bramki było kilka minut po zmianie stron, lecz na posterunku był Patrice Evra. To jedna z najlepszych szans gospodarzy na wyrównanie stanu rywalizacji, do końca meczu podopieczni Jardima próbowali zagrozić Buffonowi, lecz ta sztuka po prostu im się nie udawała. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry zaś bezpośrednio z rzutu wolnego w spojenie słupka z poprzeczką trafił Andrea Pirlo. Ostatecznie obie ekipy oddały tylko po jednym celnym uderzeniu na bramkę rywali w całym meczu, a ten zakończył się bezbramkowym remisem. Gol sprzed tygodnia zdecydował zatem, że o finał powalczy Juventus.
 
AS Monaco – Juventus Turyn 0:0
 
żółte kartki:
Monaco – Silva 50′, Kondogbia 76′
Juventus – Cheillini 1′, Tevez 86′
 
Monaco: Subasić – Fabinho, Raggi, Abdennour, Kurzawa – Toulalan (46′ Berbatov), Kondogbia – Silva, Moutinho, Ferreira-Carrasco (87′ M. Carvalho) – Martial (76′ Germain)
 
Juventus: Buffon – Barzagli, Bonucci, Chiellini – Lichtsteiner, Marchisio, Pirlo, Vidal (77′ Pereyra), Evra (90′ Padoin) – Morata (69′ Llorente), Tevez
 
sędzia: William Collum (Szkocja)

Read Full Article

Juventus zwyciężył w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Monaco 1:0. Za zaliczkę, z którą Turyńczycy podejdą do rewanżu, odpowiedzialny jest Arturo Vidal, który okazał się pewnym wykonawcą rzutu karnego podarowanego przez sędziego. Faul był przed polem karnym!
 
W pierwszych minutach spotkania zespół gospodarzy nie potrafił się odnaleźć i nie dość, że sam miał problemy ze skonstruowaniem akcji zaczepnej, to boleśnie dowiadywał się, jak groźne są kontrataki drużyny Monaco. Jednak nasi gracze nie potrafili pokonać Buffona.
 
Z biegiem czasu obraz na boisku zaczął się zmieniać, czego nie można było powiedzieć o wyniku. Juventus zaczął bowiem grać lepiej ale brakowało skuteczności.
 
Tym samym po 45 minutach mieliśmy bezbramkowy remis.
 
Po wznowieniu gry znowu sporo pracy miał Buffon, który musiał w 54 minucie zatrzymywać kontratak Monaco. Silva przegrał jednak pojedynek z golkiperem Starej Damy. W odpowiedzi Pirlo zagrał do Moraty, a ten został faulowany przed polem karnym. Sędzia jednak musiał pomóc Starej Damie. Podyktowaną jedenastkę której nie bylo(!) na gola zamienił Arturo Vidal.
 
Monaco zrozumiało, że przydałoby im się trafienie na 1:1, ale na ich drodze stanął Buffon, który najpierw w świetny sposób wybronił strzał Kondogbii, by nieco później mieć szczęście przy strzale Berbatova, które o włos minęło się z bramką Juventusu. W doliczonym czasie karny się należał dla Monaco, faulowany był Matheus. Jak można bylo się domyślić, sędzia tego nie widział.
 
Ostatecznie przegrana dzięki sędziemu, daje nam mniejszy komfort na Stade Louis II. Podsumowanie jest takie, że remis byłby sprawiedliwy, ale sędzia od samego początku pomagał gospodarzom. Nie takiego meczu chcieliśmy. Na wzgląd sympatii dla Juventusu, niestety inaczej tego meczu nie da się skomentować.
 
Juventus FC – AS Monaco 1:0 (0:0)
1:0 Vidal (k.) 57′
 
żółte kartki:
Juventus – brak
Monaco – Carvalho 56′
 
Juventus: Buffon – Lichtsteiner, Bonucci, Chiellini, Evra – Vidal, Pirlo (74′ Barzagli), Marchisio – Pereyra (87′ Sturaro) – Tévez, Morata (82′ Matri)
 
Monaco: Subašić – Kurzawa, R. Carvalho, Abdennour, Raggi (70′ Berbatov) – Kondogbia, Fabinho, Moutinho – Dirar (50′ Silva),  Ferreira-Carrasco, Martial (86′ M. Carvalho)
 
Juventus FC – AS Monaco 1:0 (0:0)
1:0 Vidal (k.) 57′

Read Full Article

W pierwszym meczu ćwierćfinału najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek Juventus zmierzy się na swoim stadionie z AS Monaco.
Juventus i Monaco w przeszłości miały już okazję rywalizować w Lidze Mistrzów. W sezonie 1997/1998 spotkały się na poziomie półfinału. Bianconeri prowadzeni wówczas przez legendarnego Marcello Lippiego wygrali w pierwszy meczu na Stadio Delle Alpi 4:1. W rewanżu w Monako górą okazali się gracze AS dowodzeni przez trenera Jeana Tiganę. Triumf 3:2 nie wystarczył im jednak, by zapewnić sobie przepustkę do finału. Awansował do niego Juventus, przegrywając ostatecznie batalię o trofeum z Realem Madryt (0:1)
 
14.04.2015, godz. 20:45, Juventus Stadium w Turynie
JUVENTUS TURYN – AS MONACO
 

Read Full Article

Piłkarze AS Monaco w znakomitym stylu pokonali na wyjeździe SM Caen 3:0. Trener zespołu z Księstwa Leonardo Jardim nie ukrywał radości z występu swoich podopiecznych.
 

– Czujemy się bardzo szczęśliwi z powodu wygranej. Jest ona dla nas bardzo ważna po dwóch remisach przed własną publicznością. Drużyna rozegrała znakomite zawody. Oczywiście, jestem usatysfakcjonowany, gdy wygrywamy, prezentując się z dobrej strony tak jak w pojedynku z Caen – Portugalczyk chwalił swoich graczy.

 

– Ze względu na wtorkowy pojedynek z Juventusem w Lidze Mistrzów najlepszą rzeczą, jaką mogliśmy tutaj zrobić, było zwycięstwo. To daje naszemu zespołowi, który dobrze radzi sobie w delegacji, pewność siebie i ambicję – dodał 40-letni szkoleniowiec.

Read Full Article

Mimo, iż AS Monaco czeka za kilka dni arcyważne spotkanie w Lidze Mistrzów, podopieczni Leonardo Jardima nie kalkulowali i piątkowego wieczora pojechali do Caen po zwycięstwo. Cel zrealizowali i to z nawiązką, bo spotkanie zakończyło się aż trzybramkowym triumfem gości. Dwa gole zdobył Bernardo Silva.
Pierwszy gol meczu w Caen padł tuż przed końcem pierwszego kwadransa gry. Po podaniu Yannicka Ferreiry-Carrasco, wynik meczu otworzył Anthony Martial. Goście schodzili zatem na przerwę ze skromnym prowadzeniem.
Niespełna dwadzieścia minut później znów autorem kluczowego zagrania okazał się dobrze dysponowany Carrasco, ale tym razem golkipera Caen pokonał Bernardo Silva. Gospodarze robili co mogli, jednak Monaco w 84. minucie wyprowadziło szybką akcję. Na listę strzelców ponownie wpisał się wówczas Silva.
 
SM Caen – AS Monaco 0:3

Read Full Article

AS Monaco poinformowało o przedłużeniu kontraktu z Danijelem Subasiciem, Andreą Raggim, Nabilem Dirarem i Jeremy’m Toulalanem.
Najdłuższą umowę podpisał Subasić. Chorwacki golkiper związał się z klubem z Księstwa do czerwca 2019 roku. O rok krótszy pobyt na Stade Louis II czeka Dirara i Raggiego. Do czerwca 2017 roku piłkarzem Monaco będzie z kolei Toulalan.
Przypadek ostatniego z wymienionych graczy jest sporą niespodzianką. Wcześniej mówiło się bowiem, że zmieni otoczenie. Był łączony między innymi z Interem Mediolan.
 

– Przyszedłem do Monaco, by osiągnąć jak najwięcej. Dokonaliśmy tego w pierwszym sezonie poprzez awans do Ligi Mistrzów. W obecnych rozgrywkach pokazaliśmy się z dobrej strony i awansowaliśmy do ćwierćfinału Champions League. To wspaniała przygoda, dlatego musimy ją kontynuować. Postaram się pomóc młodym piłkarzom i grać jak najlepiej – powiedział 31-letni pomocnik.

Read Full Article

AS Monaco mogło dołączyć do grupy klubów walczących o mistrzostwo Francji. W zaległym meczu 25. kolejki Ligue 1 piłkarze z Księstwa zaledwie zremisowali bezbramkowo z Montpellier. Mimo straty punktów podopieczni Leonardo Jardima nie tracą swoich szans na zdobycie tytułu. Do prowadzącego Paris Saint-Germain tracą bowiem teraz siedem oczek.
Pierwsza połowa bez wątpienia zawiodła kibiców. Żadna ze stron nie potrafiła bowiem utrzymać inicjatywy. W 28. minucie blisko szczęścia był Morgan Sanson, który zdecydował się na strzał z dystansu. Jego uderzenie zdołał sparować Danijel Subasić. Do piłki dopadł jeszcze Lucas Barrios, ale jego dobitka pozostawiała wiele do życzenia.
W samej końcówce do siatki Montpellier trafił obrońca gospodarzy, Wallace, ale sędzia nie uznał trafienia. Dopatrzył się bowiem spalonego.
W 80. minucie Bernardo Silva otrzymał idealne podanie na jedenasty metr. Choć był kompletnie niepilnowany jego strzał z pierwszej piłki nie sprawił większych problemów Geoffrey’owi Jourdrenowi.
 
AS Monaco – Montpellier HSC 0:0

Read Full Article

Do wyrównania stanu rywalizacji wystarczał Monaco zaledwie jeden gol, ale nawet tego nie udało się zdobyć piłkarzom Leonardo Jardima. W meczu na stadionie Ludwika II padł bezbramkowy remis, który awansem do półfinału Ligi Mistrzów premiuje Juventus Turyn, który w 1 meczu wygrał po karnym którego nie było.
 
Mimo, iż przez 90 minut nie padł żaden gol, a obie ekipy nie stworzyły sobie zbyt wielu dogodnych okazji, to nie było to słabe spotkanie. Wprawdzie zamiast efektownych uderzeń, oba zespoły częściej rywalizowały w środkowej strefie boiska, to w ich grze można było wyczuć wysoką stawkę meczu – choć to akurat miało też swoją gorszą stronę, a mianowicie nierzadkie niedokładności, także ze strony doświadczonych graczy.
 
Swoją pierwszą szansę na gola Monaco mogło mieć już po upływie 40 sekund, gdy poślizgnął się Giorgio Chiellini, a na bramkę Buffona chciał popędzić Joao Moutinho. Chciał, bo gracz Juventusu natychmiast rzucił się i zagarnął futbolówkę ręką, za co otrzymał żółtą kartkę. Groźnie było też pod bramką gości w końcówce pierwszego kwadransa, gdy szarżował prawą flanką Bernard Silva, po drugiej stronie boiska zaś z dystansu szczęścia próbował Kondogbia.
 
Upływający czas determinował coraz odważniejszą grę ze strony Monaco, które blisko zdobycia bramki było kilka minut po zmianie stron, lecz na posterunku był Patrice Evra. To jedna z najlepszych szans gospodarzy na wyrównanie stanu rywalizacji, do końca meczu podopieczni Jardima próbowali zagrozić Buffonowi, lecz ta sztuka po prostu im się nie udawała. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry zaś bezpośrednio z rzutu wolnego w spojenie słupka z poprzeczką trafił Andrea Pirlo. Ostatecznie obie ekipy oddały tylko po jednym celnym uderzeniu na bramkę rywali w całym meczu, a ten zakończył się bezbramkowym remisem. Gol sprzed tygodnia zdecydował zatem, że o finał powalczy Juventus.
 
AS Monaco – Juventus Turyn 0:0
 
żółte kartki:
Monaco – Silva 50′, Kondogbia 76′
Juventus – Cheillini 1′, Tevez 86′
 
Monaco: Subasić – Fabinho, Raggi, Abdennour, Kurzawa – Toulalan (46′ Berbatov), Kondogbia – Silva, Moutinho, Ferreira-Carrasco (87′ M. Carvalho) – Martial (76′ Germain)
 
Juventus: Buffon – Barzagli, Bonucci, Chiellini – Lichtsteiner, Marchisio, Pirlo, Vidal (77′ Pereyra), Evra (90′ Padoin) – Morata (69′ Llorente), Tevez
 
sędzia: William Collum (Szkocja)

Read Full Article

Piłkarze AS Monaco obronili czwartą pozycję w tabeli Ligue 1. W 31. kolejce zremisowali 1:1 z Saint-Etienne. Wynik spotkania otworzyli Zieloni, ale niezawodny w ostatnich tygodniach Anthony Martial uratował zespołowi z Księstwa cenny punkt.
W pierwszej połowie dłużej w posiadaniu futbolówki utrzymywało się Monaco, ale nie przekładało się to na liczbę dogodnych okazji do zdobycia gola.
Czyste konto podopiecznych Leonardo Jardima do przerwy to przede wszystkim zasługa Danijela Subasicia, który przytomnymi interwencjami ratował swój zespół przed utratą bramki.
Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gracze z Księstwa, jednak w 62. Mevlut Erding wpakował piłkę do siatki.
Sześć minut później było już 1:1. Kurzawa znakomicie wypatrzył w polu karnym niepilnowanego Anthony’ego Martiala i posłał do niego futbolówkę. 19-latek ruszył do piłki i fantastycznym strzałem pokonał Stephane’a Ruffiera.
 
 
AS Monaco – AS Saint-Etienne 1:1 

Read Full Article

Ostatnie dobre, ligowe wyniki Monaco zadowalają trenera zespołu, ale sprawiają też, że Portugalczyk oczekuje od swoich podopiecznych jeszcze więcej.

– Zobaczymy, czy stać nas na wyższe miejsce w tabeli – stwierdził, cytowany przez serwis Four Four Two.

Zespół z Księstwa notuje ostatnio imponującą serię sześciu z rzędu meczów bez porażki. 13 zgarniętych w nich punktów pozwoliły Monaco na awans na czwarte miejsce w tabeli. W najbliższej kolejce gracze Jardima podejmą piąte St. Etienne.
 

– Naszym celem jest kontynuacja wspinaczki w tabeli. Starcie z St. Etienne będzie trudne, mają bardzo dobry zespół ze świetnymi piłkarzami – podkreślił trener.

 

– Każdy mecz jest teraz decydujący. U góry tabeli zrobiło się ciasno, różnice punktowe między drużynami są bardzo małe. Musimy umocnić swoją pozycję i potem zobaczymy, czy stać na na jeszcze wyższe miejsce – zaznaczył Jardim.

 
 

Read Full Article