Klasyka LM: AS Monaco 3:1 Chelsea


AS Monaco wygrało 3:1 (1:1) z Chelsea Londyn w pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Porażka Chelsea Londyn z AS Monaco 1:3 była pierwszą wyjazdową przegraną tego zespołu w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Nie przekreśla to jeszcze szans angielskiej drużyny na awans do finału Champions League, jednakże znacznie je oddala.

Prowadzenie we wtorkowym meczu uzyskali dość szybko gospodarze. W 17. minucie Chorwat Dado Prso wykorzystał niezdecydowanie obrońców Chelsea i przytomnym strzałem głową z kilku metrów pokonał Marca Ambrosia. Zaskoczony bramkarz angielskiego zespołu zareagował zbyt późno i chwilę później musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Nie minęło jednak nawet pięć minut, kiedy goście zdobyli wyrównującego gola. Całą akcję zainicjował Scott Parker. Pomocnik angielskiego zespołu otrzymał piłkę na prawej stronie boiska i chwilę później dokładnie podał do Islandczyka Eidura Gudjohnsena. Ten odegrał do Hernana Crespo, a Argentyńczyk nie zmarnował dogodnej sytuacji i z bliska zdobył bramkę.

Goście przed przerwą mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu, ale obrońcy Monaco nie popełnili już więcej błędów i piłkarze schodzili do szatni przy wyniku 1:1.

Drugą część meczu rozpoczęła seria groźnych akcji gospodarzy. Piłkarze Monaco kilkakrotnie byli bardzo blisko podwyższenia rezultatu – m.in. strzał głową Prso obronił Ambrosio, a uderzenie Morientesa obrońcy Chelsea wybili niemal z linii bramkowej.

Sytuacja na boisku zmieniła się na korzyść gości, gdy w 53. minucie czerwoną kartkę ujrzał Andreas Zikos za uderzenie łokciem Claude’a Makelele. Piłkarze z Londynu zwietrzyli szansę na wywiezienie z Monako jeszcze korzystniejszego rezultatu niż remis i zaatakowali śmielej.

Ale gospodarze nie cofnęli się do obrony i poszli na wymianę ciosów. Do końca meczu gra toczyła się w bardzo szybkim tempie i akcje często przenosiły się z jednej strony boiska na drugą.

Ostatnie słowo należało do Monaco. W 76. minucie gospodarze przeprowadzili wzorową kontrę. Doskonałe podanie otrzymał na połowie boiska Morientes, popędził z piłką kilkadziesiąt metrów, po czym huknął w okienko z narożnika pola karnego. Bramkarz Chelsea był bez szans.

Sześć minut później wynik ustalił Shabani Nonda. Napastnik francuskiej drużyny wszedł na boisko zaledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej i już jego pierwszy kontakt z piłką zakończył się zdobyciem bramki. Dzięki temu Monaco ma bardzo dobrą sytuację w obliczu rewanżu, który odbędzie się w Londynie 5 maja.

AS Monaco – Chelsea Londyn 3:1 (1:1)

Bramki: dla Monaco – Dado Prso (17), Fernando Morientes (76), Shabani Nonda (83); dla Chelsea – Hernan Crespo (22).
Czerwona kartka: Andreas Zikos (53, AS Monaco).
Sędziował: Urs Meier (Szwajcaria).

AS Monaco: Flavio Roma; Hugo Ibarra, Julien Rodriguez, Gael Givet, Patrice Evra; Ludovic Giuly (82-Shabani Nonda), Lucas Bernardi, Andreas Zikos, Jerome Rothen (88-Jaroslav Plasil); Dado Prso (52-Edouard Cisse), Fernando Morientes.

Chelsea Londyn: Marco Ambrosio; Mario Melchiot (62-Jimmy Floyd Hasselbaink), Marcel Desailly, John Terry, Wayne Bridge; Scott Parker (69-Robert Huth), Frank Lampard, Claude Makelele, Jesper Gronkjaer (46-Juan Sebastian Veron); Hernan Crespo, Eidur Gudjohnsen.

źródło: asmonaco.pl